15 stycznia 2017

2 Niedziela Zwykła

Kolędowanie

Bóg potrafi działać w najbardziej niesprzyjających warunkach. Jego łaska potrafi przemienić człowieka, którego wszyscy spisali na straty. Tam, gdzie wydawałoby się, że nie ma sensu mówić o Bogu, bo ludzie są tak zepsuci, Jego łaska czyni cuda. Tak stało się w Koryncie. Bóg posługuje się w tym celu różnymi środkami. Czasami w zadziwiający sposób potrafi uchronić człowieka przed utratą nadziei albo uczynieniem jakiegoś zła.

E.-E. Schmitt w opowiadaniu pt. Pies przytacza historię człowieka o imieniu Samuel, który w czasie drugiej wojny światowej jako młody chłopiec trafił do obozu koncentracyjnego. Głodny, wycieńczony, poniżany, będąc na skraju wytrzymałości, zobaczył w obozie psa, psa, który chciał się z nim bawić. To było dla niego szokujące doświadczenie. Ludzie go poniżali, deptali jego godność, a jedynie dla psa był kimś. To doświadczenie dodało mu otuchy. Gdy obóz został wyzwolony, wziął psa ze sobą. Nazwał go Argos. Tak samo jak wabił się pies Odysa, który jako jedyny w Odysei Homera rozpoznał swojego pana, wracającego do domu w łachmanach. Samuelowi po jakimś czasie udało się odszukać człowieka, przez którego trafił do obozu, który doniósł na niego Niemcom. Chciał się na nim zemścić. Gdy wziął w swoje ręce kij, ten sam pies nie pozwolił mu go skrzywdzić. To zachowanie psa zaskoczyło go, ale i uchroniło przed zabiciem człowieka” (E.-E. Schmitt, Pies, w: E.-E. Schmitt, Małżeństwo we troje, Kraków 2013, s. 77–148).

g

Używamy plików cookies Ta witryna korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności i plików Cookies .
Korzystanie z niniejszej witryny internetowej bez zmiany ustawień jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików Cookies. Zrozumiałem i akceptuję.
150 0.050742149353027