„Pewnej nocy pijak wychodzi z baru i w drodze do domu wpada w głęboką dziurę na drodze. Nie potrafi się z niej wydostać. Jakiś przechodzień wrzuca do środka Biblię, cytując werset z Pisma Świętego, żeby dodać uwięzionemu nadziei i odchodzi. Terapeuta zatrzymuje się i próbuje pomóc pijakowi zrozumieć, dlaczego w ogóle wpadł do tej dziury. W końcu jego krzyki słyszy zdrowiejący alkoholik.
– Czy możesz mi pomóc? – woła mężczyzna z rowu.
– Pewnie! – odpowiada trzeźwy i wskakuje do środka.
Pijak wrzeszczy:
– O nie, teraz obaj utknęliśmy w tym rowie!
Trzeźwy uśmiecha się i odpowiada:
– Nie martw się. Już tu byłem. Wiem, jak się stąd wydostać. Wyjdziemy razem” (R. Brett, Bóg nigdy nie mruga. 50 lekcji na trudniejsze chwile w życiu, Kraków 2012, s. 78–79).
Kogo Bóg wyciągnął z nałogu, z jakiegoś grzechu, ten inaczej patrzy na życie. Nie tylko inaczej patrzy, ale i wie, jak wyjść ze zła, bo sam dzięki Bogu przeszedł drogę przemiany. Oby nasze zwycięstwa nad sobą i nad grzechem posłużyły jako pomoc dla innych ludzi.
Jeśli ktoś z nas zmaga się z grzechem, z nałogiem i może toczy tę walkę od lat, niech sobie dziś uświadomi, jak bardzo jest Bogu potrzebny on i jego zwycięstwo. Jeśli wyjdę ze świata grzechu, będę mógł pomóc innym przejść tę samą drogę.
Święto Chrztu Pańskiego jest świętem łaski Bożej, która nieustannie nas wspiera w naszych zmaganiach.